Must Read
Jakby obecna autorytarna technologiczna dystopia nie była wystarczająco zła, ktoś musiał wyjść i powiedzieć większość złych rzeczy na głos.
Palantir, firma technologiczna pomagająca rozprzestrzeniać technologię inwigilacji w prywatnych firmach i rządach, przedstawiła 22-punktowe streszczenie książki z 2025 roku The Technological Republic: Hard Power, Soft Belief, and the Future of the West.
Książka, napisana przez dyrektora generalnego Palantir Alexa Karpa i szefa ds. korporacyjnych Nicholasa Zamiskę, oraz to streszczenie na X zostały najwyraźniej porównane do narzędzia rekrutacyjnego Palantir. Post na X próbuje z kolei podsumować wpis i, co za tym idzie, to, co kryje się w głowach Karpa i Zamiski.
Wydaje się, że to dobry moment, aby przeanalizować to streszczenie pod kątem wszystkich szkodliwych treści, które próbuje propagować, zwłaszcza jeśli Karp, Zamiska i ktokolwiek opublikował ten post na koncie Palantir na X chcą szerzyć takie poglądy w internecie bez sprzeciwu.
Palantir Technologies to amerykańska firma technologiczna, która zasadniczo sprzedaje oprogramowanie do celów obronnych i wywiadowczych. Oprogramowanie, które oferuje rządom i sektorowi komercyjnemu, jest zróżnicowane, ale zasadniczo służy do analizy danych. Rządy mogą korzystać z oferty Palantir, aby przeszukiwać dane, które posiadają na temat Amerykanów i innych osób, podczas gdy konta korporacyjne mogą robić podobnie z wszelkimi zebranymi przez siebie danymi.
Departament Obrony USA przyjął z kolei system sztucznej inteligencji Maven firmy Palantir jako podstawowy system wojskowy w marcu.
Krytyki pod adresem Palantir jest wiele — przeciwnicy oskarżają firmę o rozszerzanie rządowej inwigilacji i wykorzystanie sztucznej inteligencji do celów wojskowych, a także o pomoc US Immigration and Customs Enforcement w deportowaniu nieudokumentowanych imigrantów za pomocą jej oprogramowania i systemów nadzoru.
22-punktowe streszczenie na X próbuje zarysować główne tezy The Technological Republic w sposób, który może skłonić ludzi do kupna książki lub — broń Boże — do ubiegania się o pracę w Palantir ze względu na swoje przekonania.
Punkt 1 argumentuje, że „Dolina Krzemowa ma moralny dług wobec kraju, który umożliwił jej rozwój. Inżynierska elita Doliny Krzemowej ma pozytywny obowiązek uczestniczenia w obronie narodu."
Firmy technologiczne powinny promować interesy Stanów Zjednoczonych (i zachodniej cywilizacji), ponieważ — zgodnie z punktem 13 wpisu Palantir — „żaden inny kraj w historii świata nie promował wartości progresywnych bardziej niż Stany Zjednoczone."
Zgodnie z punktami 4 i 21, miękka siła potrzebuje twardej siły — w tym przypadku sztucznej inteligencji i innych osiągnięć softwarowych Palantir — aby odnieść sukces, ponieważ cywilizacje niezachodnie są gorsze i traktowane jako ideologiczny „inny".
Dodaje, poprzez punkty 5, 7 i 12, że rozwój AI i innego oprogramowania do walki z tym „innym" jest czymś oczywistym i powinien koncentrować się na wzmacnianiu zachodniej cywilizacji, ponieważ — zgodnie z punktem 11 — „Nasze społeczeństwo stało się zbyt chętne do przyspieszania, a często wręcz raduje się z upadku swoich wrogów. Pokonanie przeciwnika jest momentem do refleksji, nie do radości."
Można argumentować, że punkt 11 można interpretować w świetle pozostałych części wpisu Palantir jako „walka między cywilizacjami jest nieunikniona i nie ustanie, dopóki jedna cywilizacja nie wygra wszystkiego."
Są tu inne punkty wymagające dyskusji — takie jak punkt 15, który mówi, że „powojenna kastracja Niemiec i Japonii musi zostać cofnięta", ponieważ „rozbrojenie Niemiec było przesadną korektą", a kontynuowanie japońskiego pacyfizmu „grozi zachwianiem równowagi sił w Azji" — ale ogólny ton wpisu Palantir (i zapewne książki, na której się opiera) jest w większości taki sam i niebezpiecznie zbliża się do faszystowskiej retoryki.
Przedsiębiorca i komentator geopolityczny Arnaud Bertrand nazwał ten wywód i jego 22 punkty niebezpieczną „agendą ideologiczną" ukrytą w kiepskim, opartym na założeniach argumencie.
„Wszystko opiera się na dość masywnym założeniu: że współistnienie jest niemożliwe. Dlaczego 'wolne i demokratyczne społeczeństwa' (przez co oczywiście rozumieją zachodnie liberalne demokracje) miałyby 'zwyciężać'? Dlaczego nie mogą po prostu współistnieć z innymi cywilizacjami czy systemami politycznymi?" — pyta Bertrand.
Bertrand dodał: „Problem, innymi słowy, prawie zawsze polegał dokładnie na takim światopoglądzie, jaki Palantir teraz sprzedaje. Ich manifest nie ostrzega przed przyczyną niektórych z najgorszych okresów w historii — on argumentuje za ich odrodzeniem!"
Eliot Higgins, założyciel organizacji śledczej Bellingcat, opublikował również swoje przemyślenia na Bluesky, analizując wpis przez demokratyczny pryzmat weryfikacji, deliberacji i rozliczalności. Innymi słowy — czy ludzie mogą ustalić wspólne fakty, wspólnie rozumować o ich znaczeniu i pociągać władzę do odpowiedzialności?
W analizie Higginsa: „Zdrowa rozliczalność jest wyzwalana przez dowody, skierowana ku górze, w stronę władzy, i odbywa się publicznie. Zaburzona rozliczalność chroni insiderów i kieruje swoje kary na zewnątrz." Wpis Palantir argumentuje za tym drugim, nazywając to tym pierwszym.
Raport Al Jazeery dodał, że Mark Coeckelbergh, belgijski filozof technologii z Uniwersytetu Wiedeńskiego, nazwał wpis „przykładem technofaszyzmu."
Grecki ekonomista i były minister finansów Janis Warufakis zabrał też głos, mówiąc, że wpis Palantir sygnalizuje gotowość „dodania do nuklearnego Armagedonu zagrożenia dla istnienia ludzkości napędzanego przez AI."
Nie wdając się w szczegóły, argument Palantir jest sformułowany w sposób, który przedstawia konflikt jako nieunikniony, ponieważ właśnie na tym zarabiają pieniądze. Wpis Palantir to reklama firmy czerpiącej zyski z wojny i konfliktu, mająca przekonać ludzi, że wojna i konflikt są nieuniknione, a jeśli stoisz po stronie Palantir — wręcz wskazane.
To ideologiczny wpis oprawiony w etykę biznesową, który mam nadzieję, że obróci się przeciwko nim, ponieważ — jak zauważył też Bertrand — „Państwo, które zleca ocenę zagrożeń firmie z wyraźną agendą ideologiczną, nie zbiera informacji wywiadowczych — w istocie subskrybuje propagandę."
Rządom byłoby co najmniej lepiej służyć, promując pokój i współistnienie, służąc obywatelom poprzez zapewnienie lepszych możliwości rozwoju i postępu, a — jak pokazuje agenda ideologiczna Palantir — nie korzystając z Palantir ze względu na jego inherentnie problematyczny charakter z punktu widzenia bezpieczeństwa (i, ośmielę się powiedzieć, moralności). – Rappler.com
Kopia 22-punktowego streszczenia jest dostępna tutaj.

