Senator Rick Scott (R-Fla.) miał trudności z wyjaśnieniem swojego nagłego poparcia dla zniesienia filibusteru w Senacie — mimo że Scott sprzeciwiał się podobnym opcjom nuklearnym, gdy Demokraci mieli większość w Senacie.
Kłopoty Scotta zaczęły się, gdy poskarżył się, że senaccy Demokraci blokują głosowania nad projektami ustaw popieranymi przez prezydenta Donalda Trumpa.
„Używają tego filibusteru z progiem 60 głosów, który moim zdaniem powinniśmy znieść" — powiedział Scott prowadzącej CNN, Kaitlin Collins.
„Chwileczkę" — przerwała Collins. „Skoro wspomniał pan o filibusterze i stwierdził, że należy go znieść, to gdy Republikanie byli w mniejszości, wielokrotnie opisywał go pan jako kluczowy i niezbędny do ochrony praw partii mniejszościowej. … Dlaczego teraz, gdy Republikanie są w większości, zajmuje pan inne stanowisko?"
„No cóż, róbmy filibuster. Ale to znaczy, że się mówi. Mam na myśli, że nie zmuszamy ludzi do mówienia" — powiedział Scott. „Filibuster został ustanowiony — więc zgadzam się, jeśli mielibyśmy robić filibuster, gdzie ludzie muszą mówić. Filibuster … był … używany po to, żeby powiedzieć: będziemy rozmawiać. A potem w pewnym momencie, kiedy skończymy, głosujemy. Zgadzam się na to. Ale nie zmuszamy ludzi do mówienia. Więc jeśli nie zamierzamy zmuszać ludzi do mówienia —"
„Ale to Republikanie są teraz u władzy" — przypomniała Collins.
„No cóż, znaczy, proszę spojrzeć, jestem z Florydy. W to wierzę. Rozmawiam z mieszkańcami mojego stanu. Zgadzają się ze mną. Byłem jasny co do tego, w co wierzę" — nalegał Scott.
Scott był równie niejasny, gdy poproszono go o wyjaśnienie swojego zmiennego stanowiska w sprawie gerrymanderingu w zależności od tego, która partia na nim korzysta.
„To wszystko z tym podziałem okręgów — gdzie Demokraci są wspaniali — jest wszystko wspaniałe, jeśli dzieje się to w Wirginii, gdzie prawie nie ma już miejsc dla Republikanów. Ale jeśli gdzieś indziej się to atakuje, mam na myśli, myślę, że powinniśmy powiedzieć: 'słuchajcie, czego nie chcemy — czego nie chcemy, to nie chcemy, żeby ktokolwiek był pozbawiony praw wyborczych.' Chcemy, żeby wszyscy głosowali" — powiedział Scott.
„No cóż, legislatura Florydy przyjęła plan stworzenia czterech dodatkowych okręgów sprzyjających Republikanom. Czy uważa pan, że to jest uczciwe, czy sądzi pan, że pozbawia to ludzi praw wyborczych?" — zapytała Collins.
„Kaitlan, nie widziałem szczegółów tego planu. Hm, znaczy, mamy, mamy obowiązek, hm, posiadania sprawiedliwych okręgów, wie pani, cokolwiek w końcu zrobią, przejdzie to przez sądy. I wierzę, że to, co się stanie na Florydzie, będzie uczciwe" — powiedział Scott, zaczynając się jąkać.
„Więc, jest pan, popiera pan nową mapę na Florydzie?"
„Nie widziałem, nie widziałem, nie widziałem szczegółów."
- YouTube youtu.be

