Co z tym pudełkiem?Co z tym pudełkiem?

[Newspoint] Nasza własna niewygodna prawda

2026/05/02 11:00
6 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com

Kongresmen i pastor Benny Abante zapoczątkował to wszystko. Selektywnie dobierał przepisy prawa i Pisma Świętego, w jawnym lekceważeniu fragmentu, który naprawdę ma znaczenie: „Prawda was wyzwoli" (Jezus w J 8,32). W ten sposób, mnożąc selektywne cytaty, doprowadził do tego, że przytłaczająca większość komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów jadła mu z ręki.

Było to w środę, podczas ostatniego przesłuchania w ramach dochodzenia przedprocesowego w sprawie zarzutów impeachmentu przeciwko wiceprezydent Sarze Duterte. Idąc za przykładem Abante, komisja głosowała przeciwko otwarciu pudełka zawierającego dokumenty, które ujawniłyby, czy ona, jako urzędnik publiczny przez dwie dekady — najpierw jako wiceburmistrz, potem burmistrz, a teraz wiceprezydent — płaciła właściwe podatki od właściwych dochodów. Ustalenie to było ważne w świetle niepodważalnych dowodów, że miliardy peso przepłynęły przez jej i jej męża konta bankowe, lecz nie zostały ujawnione w jej Oświadczeniach o Majątku, Zobowiązaniach i Wartości Netto. Wszyscy urzędnicy publiczni są zobowiązani do składania swoich SALN co roku, na wypadek gdyby pojawiły się podejrzenia o nielegalne wzbogacenie.

O co więc chodzi z tym pudełkiem?

Sama komisja zwróciła się o to pudełko, a Urząd Skarbowy sumiennie zastosował się do prośby. Wszak został do tego wezwany, zażądano tego na polecenie w ramach wykonywania uprawnień impeachmentu — uprawnień przyznanych wyłącznie Kongresowi przez Konstytucję. To był w istocie sedno argumentu przedstawicielki Leili de Limy. Wraz z sześciorgiem innych członków komisji głosowała za otwarciem pudełka; 38 głosowało przeciwko.

Pudełko stało się kwestią sporną, gdy szef urzędu skarbowego, Charlie Martin Mendoza, najwyraźniej zmienił zdanie w sprawie swojego złożenia. Nie miał z tym problemów aż do chwili, gdy przyszła jego kolej na zeznania. Ostrzegł komisję, że może ponosić odpowiedzialność na podstawie ustawy o ochronie prywatności, jeśli otworzy pudełko.

Z pewnością nie żartował, ale równie pewne jest, że był nieuczciwy. Na litość boską, dostarczył pudełko w jawnym posłuszeństwie, w bezwarunkowym podporządkowaniu się władzy komisji! Zabawne jest to, że w końcu to komisja ustąpiła mu. I z jakiego powodu, proszę powiedzieć? Z szacunku dla pastora izby?

Paradoksalnie, to właśnie moralna istota głosowania została zatracona. Moje wewnętrzne źródła potwierdzają moje własne podejrzenia, że komisja zagłosowała za pozostawieniem pudełka w spokoju, ponieważ było to wygodne i korzystne: skoro sprawa impeachmentu, w ocenie komisji w tym przełomowym momencie — tym momencie iwas-pusoy — została ustalona ponad wymaganą poprzeczkę „prawdopodobnej przyczyny" wymaganą do procesu, komisja zdecydowała się zapomnieć o pudełku, zapomnieć o prawdzie wołającej w jego wnętrzu i, w domyśle, pozwolić Senatowi, jako sądowi impeachmentu, zająć się tym, a także skłonnością Sary Duterte do uciekania się do Sądu Najwyższego po ratunek.

Sam przyznam, że standard dla procesu został spełniony; w istocie uważam (jeśli pozwolicie na chwilę na miejsce dla instynktów i logiki prawniczego laika), że Duterte zasługuje na postawienie jej przed sądem na podstawie któregokolwiek — tylko jednego — z następujących dowodów przedstawionych na przesłuchaniach:

Po pierwsze, odrzucenie przez Komisję Audytu wydatków sięgających setek milionów peso podatników z funduszy wywiadowczych i poufnych Duterte oraz wynikające z tego nakazy zwrotu pieniędzy;

Po drugie, potwierdzenie przez Radę ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy miliardów peso w transakcjach oznaczonych przez banki, w których para Duterte prowadziła konta przyjmujące i wydające pieniądze, a także dokładne, choć incydentalne, potwierdzenie przez radę ustaleń senatora Antonio Trillanesa IV, które wyszły na jaw podczas jego własnego dochodzenia — ustaleń, które przez wszystkie te lata były tłumione, nie pozwalano na ich zbadanie przez instytucje nadzorcze za prezydentury ojca Sary, Rodrigo, i pod jego resztkowym wpływem po zakończeniu kadencji;

Po trzecie, ustalenie schematu Duterte polegającego na gromadzeniu nielegalnie zdobytego majątku.

Sarze Duterte nie pomaga również to, że jak dotąd nie jest w stanie zakwestionować oskarżeń kontrargumentami, że w rzeczywistości odmówiła uczestnictwa w przesłuchaniach impeachmentu, ignorując arogancko możliwość przedstawienia swojego stanowiska, i że zamiast tego ograniczyła się jedynie do wydawania ogólnych zaprzeczeń w mediach społecznościowych i przed sterowaną prasą.

Głosowanie plenarne za skierowaniem sprawy Duterte do procesu może być przesądzone, ale to nie jest sedno sprawy. Sedno leży w prawdzie zamkniętej wewnątrz tego pudełka — prawdzie, przed którą komisja sprawiedliwości Izby Reprezentantów właśnie uciekła, z reperkusjami, które będą ją nieustannie prześladować. Uciekając bowiem, komisja, a za jej pośrednictwem cała Izba, nie zdała egzaminu, który miał udowodnić dwie rzeczy: po pierwsze, czy zasługuje na zachowanie wyłącznej władzy kluczowej dla demokracji narodu — impeachmentu — a po drugie, czy ma moralne przekonanie, by postąpić właściwie z prawdą — a właściwe postępowanie z pewnością nie polega na trzymaniu prawdy ukrytej w pudełku. De Lima wie o tym, sama będąc uwięzioną przez prawie siedem lat, osadzoną pod zarzutami sfabrykowanymi na polecenie Rodrigo Duterte.

W rzeczywistości Izba stanęła przed podobnym testem wcześniej, nieco ponad rok temu. Był to pierwszy raz, gdy Duterte została faktycznie poddana impeachmentowi i jej sprawa trafiła do Senatu w celu przeprowadzenia procesu. Przychylny Duterte Senat nie wszczął procesu od razu — nie „niezwłocznie", jak nakazuje Konstytucja. Opóźniał rozpoczęcie procesu przez miesiące, dając Duterte czas na odwołanie się do Sądu Najwyższego. Co nie było niespodzianką, 15-osobowy sąd, w którym zasiadało 12 mianowanych przez Duterte sędziów, unieważnił impeachment na podstawie techniczności — jeden sędzia nie mógł głosować, przebywając na urlopie, jeden wstrzymał się od głosu, a jeden został wciągnięty do klubu Duterte, by głosowanie było jednomyślne przy 13 głosach. Izba mogła słusznie sprzeciwić się sądowi, ale zdecydowała się ustąpić, skutecznie zrzekając się swojej władzy na rzecz intruza, i postanowiła przeprowadzić impeachment od początku, jak mówi intruz.

Za drugim razem Izba miała okazję zrehabilitować się, wypuszczając prawdę z pudełka, ale znowu się wycofała. I arogancki mistrz zdawał się mieć rację. Dokładnie tego samego dnia, gdy komisja sprawiedliwości Izby zdecydowanie ominęła pudełko, Sąd Najwyższy, jakby z nieoczekiwanej strony, ale niekoniecznie bez dalekowzroczności czy wścibskich zamiarów — co jest jego kompulsywną cechą — wydał orzeczenie definiujące słowo „niezwłocznie" w odniesieniu do procesów impeachmentu jako „w rozsądnym terminie", naśladując Chiza Escudero, przewodniczącego Senatu Duterte.

Escudero jest oryginalnym rewizorem Webstera i Oxforda — Sąd Najwyższy jest jedynie naśladowcą. Zrobił to, by usprawiedliwić niezdolność Senatu, pod jego przywództwem, do wywiązania się ze swoich obowiązków jako sądu impeachmentu w 2024 roku.

Jednak po rekonstrukcji Senatu po wyborach śródkadencyjnych w ubiegłym roku i w konsekwencji zepchnięciu Escudero do mniejszości, Sąd Najwyższy, który sam zachował 11 mianowanych przez Duterte sędziów i ich rekruta, musiał wkroczyć w imieniu kogokolwiek, kto mógłby być podatny na jego podszepty. Oczywiście w kwestii słów słownik jest uznanym powszechnym arbitrem, a definiuje „niezwłocznie" jako „od razu", „natychmiast" i nigdy, w żadnych okolicznościach użycia, jako „w rozsądnym terminie". Ponadto było wystarczająco wiele impeachmentów, do których można się odwołać jako precedensów — w sprawie przeciwko prezesowi Sądu Najwyższego Renato Coronie w 2012 roku Senat ukonstytuował się jako sąd impeachmentu dzień po otrzymaniu wniosku o impeachment od Izby, rozpoczął proces po miesiącu i po 44 dniach procesu w ciągu 13 tygodni ogłosił go winnym zgodnie z zarzutami impeachmentu.

W każdym razie Sąd Najwyższy może mówić, co chce, ale nadal nie ma za nim żadnej siły wykonawczej, ponieważ znowu jest on intruzem w sprawach impeachmentu. To Senat ostatecznie decyduje. Izba mogła postawić Sąd Najwyższy na właściwym miejscu, ale zmarnowała tę szansę. – Rappler.com

Okazja rynkowa
Logo Swarm Network
Cena Swarm Network(TRUTH)
$0.009815
$0.009815$0.009815
-1.09%
USD
Swarm Network (TRUTH) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.

Starter Gold Rush: Win $2,500!

Starter Gold Rush: Win $2,500!Starter Gold Rush: Win $2,500!

Start your first trade & capture every Alpha move