Akcje Coinbase (COIN) straciły na wartości zaraz po otwarciu rynku we wtorek, gdy fala niezadowolenia klientów wybuchła po wewnętrznej informacji, że na giełdzie także pracownicy nietechniczni wdrażają kod produkcyjny.
Ta reakcja odnowiła złe wspomnienia po wycieku danych z maja 2025 roku. Wielu użytkowników publicznie groziło wycofaniem środków z platformy i skrytykowało presję prezesa Briana Armstronga na szybkie tempo wdrażania innowacji.
Dla wielu klientów Coinbase te wiadomości nadeszły z ciężarem historii, którą już znali.
W maju 2025 roku giełda poinformowała o wycieku obejmującym 69 461 klientów, co stanowiło mniej niż 1% aktywnych użytkowników miesięcznie.
Cyberprzestępcy przekupili zagranicznych pracowników wsparcia klienta powiązanych z firmą outsourcingową TaskUs, aby wykradli dane z wewnętrznych narzędzi wsparcia.
Ujawnione dane obejmowały imiona i nazwiska, adresy e-mail, numery telefonów, adresy domowe, daty urodzenia, zamaskowane numery ubezpieczenia społecznego, zamaskowane numery rachunków bankowych, zdjęcia dowodów tożsamości oraz salda kont.
Hasła i klucze prywatne pozostały bezpieczne, jednak ujawnione informacje posłużyły do ataków phishingowych oraz oszustw socjotechnicznych na poszkodowanych użytkowników.
Adam Cochran, znany użytkownik platformy X (Twitter), skomentował całą sprawę w swoim wpisie. Pełną wypowiedź i źródło znajdziesz [tutaj](https://x.com/adamscochran/status/1923018728800686532?s=20).
Coinbase odrzuciło żądanie okupu 20 mln USD, publicznie ujawniło incydent i zaoferowało taką samą nagrodę za informacje prowadzące do zatrzymań sprawców.
Firma później oszacowała koszty naprawy szkód nawet na 400 mln USD i musiała stawić czoła wielu pozwom zbiorowym.
Informacja o tym, że w Coinbase kod produkcyjny wdrażają teraz także pracownicy bez wykształcenia technicznego, niemal natychmiast odświeżyła te obawy.
Tak o sprawie napisał Armstrong w ogłoszeniu o zwolnieniach. Całość znajdziesz [tutaj](https://beincrypto.com/coinbase-layoffs-armstrong-ai-native-pivot/).
Posiadacze rachunków masowo wyrażali niezadowolenie w mediach społecznościowych, łącząc zmiany operacyjne z nierozwiązanymi obawami o bezpieczeństwo.
Tak skomentował sprawę jeden z użytkowników. Źródło i pełny wpis znajdziesz [tutaj](https://x.com/GotItFromEbay/status/2051677503580672054?s=20).
Inni poszli dalej, powołując się na osobiste szkody związane z incydentem z 2025 roku. Jeden z użytkowników poinformował, że ujawnienie adresu spowodowało tygodniowy nękający kontakt przez oszustów socjotechnicznych.
Wielu skarżących się zwracało uwagę na to samo. Klienci detaliczni przestali ufać giełdzie jako depozytariuszowi, gdy w procesie wdrażania kodu uczestniczą osoby, które — jak zakładają — nie mają wykształcenia inżynierskiego.
Na tym tle akcje Coinbase, COIN, spadły po otwarciu rynku we wtorek o prawie 5%. W chwili pisania tego artykułu kurs wynosił 196,21 USD.
Prezes Coinbase Brian Armstrong odniósł się bezpośrednio na platformie X (Twitter) do krytyki, zaprzeczając, że firma dopuszcza niewystarczająco sprawdzony kod do systemów produkcyjnych.
Jego odpowiedź przedstawiła tę decyzję jako dążenie do wydajności, a nie obniżenie jakości. Jednak trudno powiedzieć, czy taka argumentacja uspokoi osoby wciąż dotknięte wyciekiem z 2025 roku. Rynek zdaje się udzielać odpowiedzi poprzez presję na akcje COIN.
To napięcie podkreśla głębszy konflikt – na ile giełda może oczekiwać zaufania od użytkowników, którzy już zapłacili cenę za wcześniejszą wpadkę z bezpieczeństwem.
BeInCrypto Polska - Akcje Coinbase spadają w związku z obawami użytkowników dotyczącymi wewnętrznego przejścia na sztuczną inteligencję