Rynek kryptowalut wchodzi w nową fazę, a Bitcoin według Crypto Stasiaka potwierdził już trend spadkowy. Jednocześnie analityk tłumaczy, co musiałoby się wydarzyć, aby Bitcoin mógł zanegować bessę i wrócić do wzrostów. Jednak w jego ocenie taki scenariusz jest dziś mało prawdopodobny, ponieważ rynek pozostaje pod ogromną presją sprzedaży.
Ten materiał ma charakter edukacyjny i pomaga zrozumieć aktualną sytuację na rynku.
Crypto Stasiak w najnowszym nagraniu ogłasza początek bessy na rynku. Najważniejszy sygnał to zamknięcie dziennej świecy poniżej 73 000 USD. Dodatkowo rynek wybił najniższy dołek z ostatnich tygodni. W efekcie struktura wzrostowa została technicznie przełamana.
Analityk podkreśla, że Bitcoin był w trendzie spadkowym już wcześniej. Ostatnie wydarzenia tylko potwierdziły dominację podaży. Wykres pokazał tzw. major overbalance całego impulsu wzrostowego. To oznacza, że spadki przeważyły wcześniejsze ruchy wzrostowe.
Dodatkowo dane on-chain wskazują silną presję sprzedażową. Na rynku pojawiły się masowe likwidacje i odpływ kapitału. Longtermowcy zaczęli sprzedawać pierwszy raz od września 2023. W efekcie sentyment inwestorów stał się bardzo negatywny.
Crypto Stasiak wyjaśnia, że istnieje tylko jeden scenariusz odwrócenia trendu. Rynek musiałby wykonać bardzo mocny ruch wzrostowy. Konieczne byłoby wybicie kluczowego poziomu technicznego. Ten poziom znajduje się w okolicach 98 500 USD.
To oznaczałoby około 51% wzrost od obecnych poziomów. W momencie nagrania Bitcoin znajdował się w okolicach 65 000–68 000 USD. Tak silny ruch wymagałby ogromnego popytu. Dlatego analityk uważa ten scenariusz za mało realny.
Zadajesz pytanie, czy rynek może odbić szybciej? Teoretycznie tak, ale potrzebowałby ogromnego kapitału. Jednak obecnie momentum spadkowe pozostaje bardzo silne. Dlatego odbicie może być tylko krótkoterminowe.
Crypto Stasiak wskazuje kilka kluczowych powodów obecnej paniki. Na rynku pojawiły się ogromne likwidacje pozycji z dźwignią. W ciągu 24 godzin zlikwidowano ponad 2 mld USD. To wywołało efekt domina i dalsze spadki.
Najważniejsze sygnały, które według niego potwierdzają słabość rynku:
Dodatkowo wielu inwestorów zaczęło zamykać pozycje. Longtermowcy sprzedają po raz pierwszy od miesięcy. W efekcie kapitał dosłownie ucieka z rynku. To wzmacnia presję na spadki.
Czy to oznacza koniec rynku kryptowalut? Nie, ponieważ takie fazy pojawiają się w każdym cyklu. Historia pokazuje, że panika często poprzedza długą konsolidację. Dopiero potem pojawia się nowe odbicie.
Analityk podkreśla, że sam zamknął większość pozycji w czasie hossy. Pierwszą część Bitcoina sprzedał przy 104 000 USD. Główną część sprzedał przy 118 000 USD. Wcześniej sprzedawał mniejsze paczki przy 80 000 USD.
Jego strategia opierała się na metodzie DC out. Oznaczało to stopniowe realizowanie zysków. Dzięki temu osiągnął około 400% zwrotu od początku 2023 roku. Cała hossa zakończyła się dla niego ośmiocyfrowym wynikiem.
Altcoiny sprzedał niemal w całości podczas emergency live. Zostawił tylko 10% jako długoterminowy moonbag. Największa strata pojawiła się na Sonicu. W pewnym momencie miał tam +800%, ale finalnie wyszedł blisko zera.
Podkreśla, że najważniejsze lekcje są bardzo proste. Nie należy zakochiwać się w altcoinach. Trzeba zabezpieczać zyski po drodze. Warto patrzeć na cały portfel, a nie pojedyncze pozycje.
Zadajesz pytanie, co dalej z rynkiem? Według niego Bitcoin może jeszcze spaść niżej. Optymalne wejście widzi dopiero w okolicach 57 500 USD. Dlatego obecnie robi tylko małe DCA poniżej 70 000 USD.
Nie kupuje altcoinów, ponieważ uważa to za zbyt ryzykowne. Najpierw chce zobaczyć wyraźny dołek na rynku. Dopiero wtedy planuje większe zakupy. Na razie przygotowuje się na trading futures i szorty na odbiciach.
Według niego najtrudniejsze w tradingu jest nic nie robić. Wielu inwestorów działa zbyt impulsywnie. Nadgorliwość często prowadzi do strat. Prawdziwe pieniądze zarabia się w bessie, kupując dobre projekty tanio.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.
BeInCrypto Polska - Co musi się stać, żeby Bitcoin zanegował bessę? Analityk wyjaśnia


