Prezydent Donald Trump chce kreować określony wizerunek na arenie międzynarodowej, a niektórzy przywódcy światowi nauczyli się wykorzystywać to na swoją korzyść, według jednego z ekspertów.
Trump chce wyglądać na bezwzględnego przywódcę na równi z silnymi przywódcami takimi jak rosyjski Władimir Putin czy chiński Xi Jinping, według Fiony Hill, doradczyni Trumpa ds. Rosji podczas pierwszej administracji. Hill powiedziała podczas wywiadu w podcaście "The Court of History" w poniedziałek, że pragnienie Trumpa, by być postrzeganym w tym świetle, daje przywódcom światowym psychologiczną przewagę w kontaktach z prezydentem USA, ponieważ zamienili to pragnienie adoracji w walutę.
"Putin, jak sądzę, doskonale to rozumie," powiedziała Hill. "Bo jeśli spojrzysz na Putina, on racjonuje dostęp do siebie dla Trumpa. Jakby wywieszał tam rzeczy, cały czas gra trudno dostępnego, ponieważ wie, że Trump, bardziej niż cokolwiek innego, pragnie jego adoracji i szacunku, a Putin po prostu tego nie da, bo to jest waluta. To jest niezwykle cenne."
Hill wspominała rozmowy telefoniczne między Trumpem a Putinem i zauważyła, że rosyjski przywódca miał "tak dużą przewagę" nad Trumpem. Wydaje się również, że "on to wie", powiedziała Hill.
"On nie jest aż tak bezwzględny," kontynuowała, mając na myśli Trumpa. "Chce być traktowany tak, jakby był, ale po prostu nie jest aż tak bezwzględny. I dlatego Putin go zastraszą, bo chce, żeby wszyscy inni myśleli o Stanach Zjednoczonych w ten sam sposób. Nie chce być łagodny i życzliwy. Jeśli nie może być szanowany, chce być się bać. Nie chce być przedmiotem kpin ani stać się memem."


