Bitcoin w czasie wojny zachowuje się inaczej, niż wielu inwestorów oczekuje. Rafał Gancarz tłumaczy, że panika na ropie i eskalacja konfliktu mogą paradoksalnie wspierać Bitcoina. Według niego mechanizm wojna – dodruk – hossa na rzadkich aktywach działa szybciej, niż myśli rynek.
Polski analityk Rafał Gancarz zabrał głos w odpowiedzi na gwałtowną eskalację konfliktu z Iranem.
Rafał Gancarz zorganizował transmisję na YouTube z powodu rosnących emocji inwestorów. Konflikt USA i Izraela z Iranem szybko eskaluje. Na rynek trafiają informacje o setkach pocisków i dronów. Iran odpowiada groźbą zablokowania Cieśniny Ormuz.
Taka blokada oznaczałaby gospodarczą opcję nuklearną. Przez Ormuz przechodzi 20–30% światowej ropy oraz ogromny wolumen LNG. Nic więc dziwnego, że ropa reaguje gwałtownym wzrostem. Inwestor odczuwa strach i ucieka do bezpiecznych aktywów.
Czy to oznacza trwałą bessę na kryptowalutach? Rafał uważa, że nie. Tłumaczy, że wojna wywołuje najpierw krótkotrwały szok. Następnie jednak rynek zaczyna dyskontować skutki fiskalne konfliktu.
W pierwszej fazie kapitał płynie do dolara i złota. Jednak po kilku dniach pojawia się inny mechanizm. Rząd zwiększa wydatki i uruchamia dodruk. To zmienia kierunek płynności.
Rafał wyjaśnia, że im głębszy konflikt, tym większe wydatki państwa. Wojna niszczy realne bogactwo i infrastrukturę. Jednocześnie tworzy gigantyczny popyt na pieniądz fiducjarny. Rząd reaguje więc zwiększonym drukiem.
W tym miejscu pojawia się kluczowy wątek Bitcoina. Ma on stałą i ograniczoną podaż. Nie można go dodrukować jak dolara czy euro. Dlatego przy rosnącej płynności staje się atrakcyjny.
Rafał ujmuje to bardzo dosadnie:
Ten cytat podsumowuje jego podejście do obecnej sytuacji. Według niego Bitcoin zachowuje się jak hybryda. Czasem reaguje jak ryzykowne aktywo. Innym razem działa jak cyfrowe złoto.
Dlaczego więc nie spada głęboko? Rafał twierdzi, że chłonie napływającą płynność. Inwestor długoterminowy zaczyna dostrzegać ten mechanizm. To może budować przewagę w kolejnych miesiącach.
Rafał przywołuje przykład inwazji Rosji na Ukrainę. Złoto najpierw mocno rośnie. Następnie jednak traci około 20%. Ropa przekracza 130 USD za baryłkę, a potem spada o ponad 50%.
Taki schemat powtarza się w historii. Panika wywołuje szybki wzrost cen surowców. Później rynek koryguje nadmierne emocje. Dlatego Rafał odradza krótkoterminową spekulację na ropie i złocie.
Czy dolar pozostaje bezpieczną przystanią? Krótkoterminowo tak, ponieważ kapitał szuka stabilności. Jednak w dłuższym terminie dolar musi się dewaluować. Ogromny dług USA wymusza dalszy dodruk.
Rafał podkreśla, że nie ma darmowego obiadu. Kto chce zarobić na hossie, musi zaakceptować zmienność. To dotyczy także rynku kryptowalut. Duże wahania stanowią cenę za potencjalny zysk.
Sytuacja wokół Ormuz pozostaje ekstremalnie zapalna. Iran grozi blokadą cieśniny jako formą nacisku. Dla Chin oznaczałoby to katastrofę gospodarczą. Dlatego Pekin naciska dyplomatycznie na wszystkie strony.
Kraje Zatoki Perskiej również obawiają się eskalacji. Emiraty, Katar i Arabia Saudyjska lobbują u Trumpa o szybkie wygaszenie konfliktu. Boją się ataków na własne instalacje. Eksport energii stanowi dla nich fundament budżetu.
Katar wstrzymuje produkcję w gigaterminalu Ras Laffan po ataku dronowym. To pierwsza taka sytuacja od trzydziestu lat. Arabia Saudyjska próbuje przesyłać 5–7 mln baryłek dziennie alternatywnym rurociągiem. Jednak to kropla w morzu globalnych potrzeb.
Rafał widzi realne ryzyko włączenia się Chin, Francji i innych graczy. Taki scenariusz mógłby przerodzić się w globalną eskalację. To zwiększa niepewność, ale jednocześnie napędza fiskalne wydatki. A to znów wspiera rzadkie aktywa.
Rafał ocenia, że krótkoterminowo Bitcoin ma dobre perspektywy. Płynność zaczyna już napływać na rynek. Inwestor dostrzega, że system reaguje dodrukiem. To buduje fundament pod wzrosty.
W średnim i długim terminie Rafał spodziewa się bardzo grubej hossy. Jednocześnie ostrzega przed silnymi korektami. Okresy stresu geopolitycznego będą się powtarzać. Jednak trend może pozostać wzrostowy.
Czy to oznacza łatwe zyski? Zdecydowanie nie. Rynek nagradza cierpliwość i odporność psychiczną. Rafał podkreśla, że zmienność stanowi naturalną część gry. Kto to rozumie, zyskuje przewagę.
Na koniec Rafał przypomina o prostych zasadach:
Według niego właśnie teraz inwestor uczy się najwięcej. Wojna tworzy chaos, ale też okazje. Bitcoin może na tym skorzystać, jeśli mechanizm dodruku przyspieszy. To jednak wymaga cierpliwości i świadomości ryzyka.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.
BeInCrypto Polska - Rafał Gancarz: Panika na ropie może dawać przewagę Bitcoinowi
