Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem stanęła w środę w Kapitolu przed poważnymi pytaniami pod przysięgą, w tym jednym dotyczącym długo plotkowanego romansu z czołowym doradcą administracji Trumpa Coreyem Lewandowskim, które wywołało zdziwienie wśród obserwatorów.
Noem, której mąż siedział za nią podczas przesłuchania, została zapytana przez kongresmenke Sydney Kamlager-Dove (D-CA), dlaczego Lewandowski (który również jest żonaty) był jej najwyższym urzędnikiem, powołując się na obawy ustawodawców dotyczące jego wcześniejszego niewłaściwego postępowania, braku doświadczenia w Departamencie Bezpieczeństwa Krajowego, historii pobicia, molestowania seksualnego, wnoszenia naładowanej broni do budynku federalnego i nielegalnego lobbowania dla wenezuelskiej firmy naftowej. Następnie demokratyczna prawodawczyni zadała wzbudzające kontrowersje pytanie.
"Czy w którymkolwiek momencie podczas pełnienia funkcji dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego miała Pani stosunki seksualne z Coreyem Lewandowskim?" zapytała Kamlager-Dove Noem.
Noem nie zaprzeczyła wprost ani nie odpowiedziała "nie" na to pytanie. Zamiast tego przyjęła defensywną reakcję.
"Jestem wstrząśnięta, że rozpowszechniamy tabloidowe śmieci" powiedziała Noem. "Proszę pani, jedną rzeczą, którą mogę pani powiedzieć, jest to, że jest on specjalnym pracownikiem, który pracuje dla Białego Domu — są tysiące takich w rządzie federalnym — i jest doradcą i nie ma uprawnień do podejmowania jakichkolwiek decyzji."
Zarówno Kamlager-Dove, jak i Noem mówiły jednocześnie podczas napiętego — i niezręcznego — momentu.
"W porządku, że czuje się Pani urażona tym pytaniem... ale jest to także prawdziwe pytanie i powinna Pani być w stanie odpowiedzieć na nie jasno i bez wahania, jeśli ktoś pyta, czy Pani lub jakikolwiek urzędnik federalny sypia ze swoim podwładnym" powiedziała Kamlager-Dove. "To powinno być najłatwiejsze... Powinna Pani chcieć odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie chodzi o Pani życie seksualne, ale o Pani osąd."
Noem powiedziała, że zarzut był "obraźliwy" i że pytanie jest "obalane od lat."
Ale internet miał inną reakcję.
"To nie jest zaprzeczenie" napisał influencer Lucas Sanders na X.
"Nie słyszałem żadnego 'nie'" napisała pielęgniarka Richard Staple, BSN, RN, na X.
"Bill Clinton chciałby zamienić słowo" napisał rolnik Derek Cressman na X.
"Przyjmę to jako 'tak'" napisała pisarka i artystka Suanne Laqueur na Bluesky.
"Nie brzmi jak 'nie'..." napisał konsultant Stuart Tan na Bluesky.

