Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział, że Iran jest przygotowany na możliwą operację lądową USA i że takie przedsięwzięcie byłoby "wielką katastrofą" dla USA. Mówiąc w wywiadzie, Araghchi dodał, że Iran nie jest otwarty na jakiekolwiek negocjacje z USA i nie zażądał zawieszenia broni.
Przemawiając za pośrednictwem łącza wideo z Teheranu do prowadzącego NBC Nightly News Toma Llamasa, Araghchi wygłosił te uwagi w obliczu trwających amerykańskich i izraelskich bombardowań kraju. Ataki, które rozpoczęły się w sobotę, podobno poważnie osłabiły irańską obronę wojskową i doprowadziły do śmierci najwyższego przywódcy kraju, ajatollaha Alego Chameneia.
Zapytany, czy obawia się możliwej inwazji lądowej USA, Araghchi odpowiedział w wyzywającym tonie. Stwierdzając, że Iran był przygotowany na taki scenariusz, Araghchi powiedział: "Nie, czekamy na nich. Jesteśmy pewni, że możemy ich skonfrontować, i byłaby to dla nich wielka katastrofa."
Irański minister stwierdził również, że jego kraj nie zażądał zawieszenia broni. Odnosząc się do poprzednich konfliktów, Araghchi powiedział: "Nie prosiliśmy o zawieszenie broni także ostatnim razem. To Izrael zażądał zawieszenia broni w poprzednim okresie. Po 12 dniach walk zażądali bezwarunkowego zawieszenia broni, ponieważ stawialiśmy opór ich atakom." Araghchi odnosił się tutaj do 12-dniowego konfliktu w czerwcu ubiegłego roku, w którym USA i Izrael zaatakowały irańskie obiekty jądrowe.
W zeszłym tygodniu Araghchi był w innej sytuacji. Przebywał w Genewie w Szwajcarii, prowadząc rozmowy ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Donalda Trumpa Steve'em Witkoffem i zięciem Trumpa Jaredem Kushnerem w sprawie możliwego porozumienia.
Powiązane wiadomości: Analityk twierdzi, że Bitcoin wrócił w ręce byków: Co się stanie dalej?
Jednak Araghchi stwierdził, że ataki, które miały miejsce podczas trwających negocjacji, zmieniły perspektywę Iranu na przyszłe rozmowy z USA i dodał, że nie miał kontaktu z Witkoffem ani Kushnerem od zeszłego tygodnia.
Araghchi, stwierdzając, że nie mieli pozytywnego doświadczenia w negocjacjach z USA, powiedział: "Prawda jest taka, że nie mieliśmy pozytywnego doświadczenia w negocjacjach z USA, szczególnie z tą administracją. Negocjowaliśmy dwukrotnie, w zeszłym roku i w tym roku, ale zaatakowali nas podczas trwania rozmów."
Dlatego Araghchi stwierdził, że nie widzieli powodu do wznowienia rozmów z USA, argumentując, że administracja waszyngtońska nie była uczciwa ani nie działała w dobrej wierze podczas negocjacji.
Malując pesymistyczny obraz wyniku obecnego konfliktu, Araghchi powiedział, że nie będzie zwycięzcy w tej wojnie. "Nie ma zwycięzcy w tej wojnie" - stwierdził irański minister, dodając, że zwycięstwem Iranu będzie "bycie w stanie oprzeć się nielegalnym celom."
*To nie jest porada inwestycyjna.
Czytaj dalej: Irański minister spraw zagranicznych odpowiada na twierdzenia USA dotyczące operacji lądowych – "Czekamy na nich"


