Obrazy dwóch tankowców naftowych podpalonych w czwartek na wodach irackich stanowiły szokujący kontrast wobec deklaracji prezydenta Donalda Trumpa, że "wygraliśmy" wojnę z Iranem.
79-letni prezydent zorganizował w środę wiec w stylu kampanijnym w Hebron w Kentucky, gdzie nalegał, że wspólne operacje wojskowe USA i Izraela "praktycznie zniszczyły Iran", ale to oświadczenie zostało szybko podważone przez nasilone ataki w Zatoce Perskiej, poinformowała Reuters.
"Nigdy nie lubi się mówić zbyt wcześnie, że się wygrało. Wygraliśmy" - powiedział Trump zwolennikom w Verst Logistics. "W pierwszej godzinie było po wszystkim."
"Nie chcemy odchodzić wcześnie, prawda?" - dodał. "Musimy dokończyć robotę."
Jednak trzy źródła zaznajomione ze sprawą poinformowały Reuters, że wywiad USA znalazł dowody na to, że przywództwo Iranu jest wciąż w większości nienaruszone, a rządowi nie grozi bezpośrednie ryzyko upadku, i że Iran zintensyfikował swoje ataki na statki towarowe w Cieśninie Ormuz.
"Podważając twierdzenia USA i Izraela o zniszczeniu znacznej części irańskich zapasów broni dalekiego zasięgu, w czwartek zgłoszono więcej dronów lecących do Kuwejtu, Iraku, ZEA, Bahrajnu i Omanu" - podała Reuters. "Iran oświadczył, że nie pozwoli na przepływ ropy przez najważniejszą na świecie trasę handlu energią - Cieśninę Ormuz biegnącą wzdłuż jego wybrzeża - dopóki nie ustaną ataki USA i Izraela, i że nie będzie prowadził żadnych negocjacji z Waszyngtonem."
Citibank zamknął swoje biuro w Dubaju, a Goldman Sachs Group Inc. poleciła pracownikom, aby trzymali się z dala od swoich biur po tym, jak Iran stwierdził, że uważa banki za uzasadnione cele i ostrzegł mieszkańców Bliskiego Wschodu, aby nie zbliżali się do nich, a HSBC zamknął oddziały w Katarze.
Co najmniej jedna osoba zginęła po wybuchu dwóch tankowców naftowych w wyniku tego, co uważa się za irański atak, a dochodzenie prowadzone przez Irak znalazło dowody, że łodzie wyładowane materiałami wybuchowymi powiązane z Iranem wjechały w statki transportujące do 400 000 baryłek irackiej ropy, poinformował International Business Times.
"Nagrania wideo z pożarów pokazują płomienie rozprzestrzeniające się na otaczającej wodzie, co sugeruje, że z dużych tankowców wycieka ropa" - poinformował IB Times. "Zaatakowane statki zostały zidentyfikowane jako pływający pod banderą maltańską Zefyros i pływający pod banderą Wysp Marshalla Safesea Vishnu."
Ceny ropy gwałtownie wzrosły powyżej 100 dolarów pomimo ogłoszenia, że kraje rozwinięte uwolnią 400 milionów baryłek ropy ze swoich rezerw strategicznych, z czego prawie połowa pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, ale ta bezprecedensowa skoordynowana interwencja zajmie miesiące i zapewni tylko trzytygodniową podaż.
"Jedynym sposobem, aby zobaczyć trwały spadek cen ropy, jest przywrócenie przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz" - stwierdzili analitycy ING. "Brak tego oznacza, że szczyty rynkowe są wciąż przed nami."



Rynki
Udostępnij
Udostępnij ten artykuł
Kopiuj linkX (Twitter)LinkedInFacebookEmail
Strategy's STRC kupuje szacunkowo 7 000 bitc